Polish Golf polska wersja
polishgolf.pl facebook polishgolf.pl linkedin
News Business Tournaments Ranking & Awards Partners Media

WILLIAM SIWEK WYWIAD

maj 2020 / WILLIAM SIWEK dla portalu polishgolf.pl

ABK: Minęło sporo czasu od naszej ostatniej rozmowy, wiem że wiele się u Was w Gdańsku wydarzyło, Kapituła Polish Golf Awards ponownie wybrała Postołowo jako najlepsze pole golfowe w Polsce, czy to nie demoralizuje?

WS: Gdańsk to miasto hanzeatyckie, a u nich obowiązuje zasada NEC TEMERE NEC TIMIDE, czyli ani zuchwale ani tchórzliwie. Daleko nam od tryumfalizmu, wiemy co jeszcze jest do zrobienia. Kapitule, którą bardzo szanuję za znajomość środowiska i tematu, bardzo dziękuję za wyróżnienie.

ABK: Szczerze mówiąc jest z Postołowem mały problem, albowiem jak już stajecie się najlepszym polem, to dalej coś ulepszacie i za rok trudno z Wami rywalizować.

WS: I niech tak już zostanie... :-) My doprowadzamy pole do zgodności z pierwotnym projektem Jeremy’ego Turnera, który nie został w pełni zrealizowany w latach dziewięćdziesiątych z powodu braku czasu. A że proces ten trwa 25 lat, to trudno z Postołowem konkurować. Sam Jeremy powtarza, że to jego projekt życia, bo nikt mu nigdy nie dał 100 ha terenów po żwirowych z 7 hektarowym jeziorem oraz wolnej ręki w projektowaniu. Z reguły na takim obiekcie, aby się zamknął business plan, musi powstać kilkaset willi, drogi, szlabany etc...

ABK: Jesteście w częstym kontakcie?

WS: Tak, Jeremy wpada do Postołowa co jakiś czas, rozmawiamy co i jak jest jeszcze do zrobienia. Miał być teraz na wiosnę, aby odebrać nowa grupę bunkrów na prawym fairway’u i wokół greenu na dołku nr 10, ale wirus pokrzyżował plany i przyjedzie później. Jeremy projektuje precyzyjnie, a my trzymamy się rysunków, więc poprawek albo nie ma albo są niewielkie.

ABK: Dużo jeszcze wam zostało do pracy?

WS: Myślę, że na następne dziesięć lat wystarczy.

ABK: Wow... To dokąd chcecie dojść ?

WS: Docelowo na sam szczyt rankingów najlepszych pól golfowych Europy Kontynentalnej.

ABK: Czyli tej listy, na której byliście w 2007/2008 roku na 84 miejscu i zniknęliście bezpowrotnie na wiele lat...

WS: Tak, właśnie tej.

ABK: Czegoś nie rozumiem, w 2008 byliście w TOP100 of Continental Europe, cala czas udoskonalacie pole i znikacie z rankingu...?

WS: Sami tego nie rozumieliśmy, więc zadzwoniliśmy do TOP100 i sprawa się wyjaśniła...

ABK: Powiesz coś więcej...?

WS: Wolałbym nie mówić.

ABK: Ale to wywoła spekulacje...

WS: Generalnie usłyszałem, że aby wrócić na listę, mamy uporządkować sprawy na własnym polskim podwórku.

ABK: Nie, teraz to musisz powiedzieć...

WS: Do rankingu brana jest również opinia krajowych związków golfa, a jak Związek krajowy przekazuje informacje, że najlepszym polem w kraju jest np. pole X nie mieszczące się wg rankingu TOP100 w pierwszej pięćsetce Europy, to trudno, aby inne pole z danego kraju, było w pierwszej setce. Wyspiański się kłania, ktoś tam miał przez chwilę coś złotego.

Ówczesny prezes PZG był prezesem rady nadzorczej umownego pola X. That’s it.

ABK: Pewnie to Was dotknęło?

WS: I tak i nie. Na liście TOP100 znaleźliśmy się bez żadnych zabiegów i starań po zorganizowaniu Mistrzostw Europy EGA w 2002 i 2007 r, było bardzo dużo ważnych ludzi i późniejszych graczy PGA Tour, więc się rozpowiedziało. Nawet bym o tym nie wiedział, gdyby Marek Podstolski nie zadzwonił z Kolonii, aby mnie o tym poinformować. W międzyczasie wydłużyliśmy pole według rekomendacji dyrektora sportowego European Tour p. Michaela Ericssona i Jeremy’ego do 7101 m, czyli wtedy najdłuższego w Europie, wykonaliśmy masę pracy doprowadzając pole do zgodności projektowej, więc to tylko kwestia czasu kiedy wrócimy na listę. Lub nie. Dla mnie jeszcze ważniejsze od pozycji na liście rankingowej jest np. komplement, który jakiś czas temu usłyszałem od grupy Szwedów, że Postołowo według nich jest lepsze layoutowo i krajobrazowo, niż czołowe pole listy TOP100 Europy Kontynentalnej, które grali rok wcześniej. Nic nie robimy dla rankingów, robimy swoje, a środowisko to samo zauważa lub nie. To jedyny samonośny wehikuł. Zresztą tegoroczny tytuł Polish Golf Awards to najlepszy przykład.

ABK: Pewnie coś w tym jest co mówisz, skoro na jesień dostałeś zaproszenie do organizacji Pucharu Świata w Golfie 2022.

WS: Tak, organizacja tego globalnego turnieju była w zasięgu ręki. Niesłychane, że dotrzymali słowa. Rozmawiałem z przedstawicielami US PGA na Golf National w Paryżu, krótko przed Ryder Cup’em, ale nie sądziłem, że rozważają coś globalnego w Polsce na serio. US PGA gwarantuje pule nagród na poziomie 8 mil USD, więc będą wszyscy najlepsi świata golfowego. W dodatku w formule kobieta/mężczyzna, więc zainteresowanie na świecie będzie ogromne. Dodatkowo organizator ma zapewniony udział najlepszego golfisty kraju organizatora, więc będący wysoko w rankingu Adrian Meronk miałby szansę na uczestniczenie w turnieju największego światowego formatu.

Globalna gwarantowana wartość marketingowa to 90 mil USD. Dodatkowo widzowie z całego świata zostawiają ok. 17 mil USD w kraju organizującym. Nasze koszty były na poziomie 7 mil USD czyli 100 mil USD do wygrania. Nie udało się pozyskać tych 7 mil USD.

ABK: Tak to prawda, sami lobbowaliśmy ten Turniej w Radzie Ministrów, Ministerstwie Sportu, PFN, niestety nikt się nie zainteresował, a przecież w wymiarze promocji Polski to była znacznie większą impreza nie ME w piłce nożnej 2012 r.

WS: To smutne, ale prawdziwe. Golf w Polsce kojarzy się pejoratywnie, niewiele osób w rządzie rozumie jak wielki potencjał ekonomiczny, promocyjny i zdrowotny jest z nim związany. Ale nie żałujemy zaangażowania w proces pozyskiwania tego turnieju. Wiemy dokładnie jakie są wymagania w stosunku do organizatora i władz lokalnych, jesteśmy na liście potencjalnych organizatorów. Aby sprostać wymaganiom wybudowaliśmy dodatkowy budynek socjalny o powierzchni ok. 2000 m2. Obecnie jesteśmy jako pole gotowi zorganizować dowolny turniej zawodowy PGA, nawet o randze globalnej.

Bardzo ważne, okazuje się, jest posiadanie dużej przestrzeni dla logistyki turnieju, która mamy wokół budynku klubowego. Nie sądziłem, że to aż tak ważne, ale zadbałem o to w 1995 r. i teraz to procentuje.

ABK: Od 30 lat przyglądasz się golfowi w Polsce, od 25 lat jako właściciel pola w Postołowie. Czy stan obecny pokrywa się z Twoimi założeniami rozwoju golfa w Polsce z momentu wchodzenia w ten biznes w 1995 r.?

WS: W sprawach biznesowych jestem raczej defensywny, żeby nie powiedzieć konserwatywny, ale nawet w najczarniejszych scenariuszach nie przewidywałem, ze w 2020 r. będziemy mieć w Polsce ok. 5000 (???) zarejestrowanych golfistów. Najgorsze jest to, że nie ma perspektyw na poprawę, albowiem nikt statutowo zobowiązany nie zajmuje się w sposób profesjonalny aby to zmienić. Powtarzam: w sposób PROFESJONALNY. Pokazał to przykład zaangażowania w skrócenie kwarantanny dla golfa podczas ostatniego shutdown’u. PZG zareagował dopiero po miesiącu od zamknięcia pól golfowych.

ABK: Od czego trzeba by zacząć sanacje golfa w Polsce?

WS: Od wpisania golfa na listę sportów wielkoobszarowych, jak żeglarstwo czy narciarstwo, zwolnionych z opłat podatku gruntowego w niebotycznej wysokości. Czy kolarze płacą podatki za pokonywany dystans? Dlaczego mają to robić golfiści? Dopóki w gminach nie będą powstawać nawet prymitywne poletka golfowe, 9 lub 6 dołkowe, dopóty nie nastąpi przełom. Proste pole może zbudować i prowadzić każdy rolnik, wydzielając ze swojej posiadłości 4 lub 5 ha najgorszego gruntu, tworząc inteligentne i przyszłościowe miejsca pracy dla lokalnej społeczności. Jeśli jednak będzie musiał w momencie otwarcia zapłacić od 50.000 m2 podatek gruntowy w wysokości 50 tys. zł. rocznie, to wiadomo co to oznacza i dlaczego golf w Polsce się nie rozwija.

TOP