Polish Golf english version
polishgolf.pl facebook polishgolf.pl linkedin
Aktualności Biznes Turnieje Ranking & Awards Partnerzy Media

Wywiad: Arek Muś

listopad 2020 / wywiad : Arek Muś, właściciel Rosa Private Golf & Country Club


„Rosa Private” co to znaczy, czy pole jest zamknięte dla osób z zewnątrz?

Rosa jest otwarta dla wszystkich od 15 lat – jakby ktoś nie zauważył. Samo określenie PRIVATE wiąże się z pewną anegdotą z czasów przygotowania do budowy pola. W tamtym czasie PRESS GLASS, który jest właścicielem pola był firmą 10-krotnie mniejszą niż dzisiaj i aby pozyskać finansowanie na budowę wynajął jedną z najlepszych firm doradczych(wielka 5 a teraz 4) do zrobienia biznes planu, który był potrzebny do pozyskania tegoż kapitału.

Plan ten zakładał, że w 2015 roku w Polsce będzie ponad 100 mistrzowskich pól golfowych i około 100 tys. golfistów. Wobec takich przewidywań doszedłem do wniosku, że tylko ROSA jako prywatne pole może obronić się przed tłumami nacierającymi, żeby zagrać na tym polu. A jaka jest rzeczywistość w 2020 wszyscy widzimy.

Jak zbudować / utrzymać jedno z najpiękniejszych pól golfowych w Europie?

Oj… czy jedno z najpiękniejszych to nie wiem, zdania wśród polskich golfistów są na ten temat mocno podzielone, zresztą nie tylko na ten. Wracając do twojego pytania, to jest dość proste – trzeba zaangażować dobrego architekta pól golfowych, mieć wystarczający budżet i anielska cierpliwość żeby dokładać do utrzymania dość dużych pieniędzy co roku. Ale przede wszystkim mieć olbrzymią pasję i potrzebę poprawiania otaczającego cię świata. Rzeczywiście czasami dokładam nadmiernej staranności co do szczegółów ale nie traktuje Rosy jako typowego pola golfowego ale jako miejsce do spędzania czas a przy okazji zagrania w golfa!

Raczej w przyszłości chciałbym aby to miejsce było takim parkiem dendrologicznym i przy okazji polem... co oczywiście nie znajduje zrozumienia wśród moich klubowiczów ale trudno!

Czy i jak pandemia wpłynęła na biznes golfowy, otwarcie „terenów zielonych” a zamknięcie pól golfowych – nieznajomość tematu przez osoby podejmujące decyzję, jak postrzegany jest rozwój golfa w Polsce przez czołowego światowego biznesmana, będącego liderem w swojej branży, jakieś sugestie dla decydentów?

Dla mnie golf to nie biznes, więc nie wiem. Mogę się tylko domyślać, że z jednej strony sezon golfowy był skrócony przez lockdown, ale też wydaje się że mniej ludzi wyjechało za granice i pozostali w swoich klubach.

Cala sytuacja z COVID zaskoczyła wszystkich, również naszych decydentów, ja specjalnie nie obarczam nikogo w tej sytuacji bo wszyscy tez działali trochę po omacku. Z tego co wiem to w innych krajach wprowadzano podobne regulacje.

Co do rad na przyszłość dla polskich decydentów to powstrzymam się od udzielania tychże i wydaje mi się, że to jest zadanie beznadziejne.

Czy prowadzenie pola golfowego to opłacalny biznes? Kraje Skandynawskie, mniejsze od Polski, mają tysiące grających golfistów zaangażowanych całymi rodzinami. Czy mamy szansę aby się do nich zbliżyć?

Golf jak każdy inny biznes oczywiście, że może być opłacalny, gdzie jest odpowiednia liczba golfistów, sezon dłuższy a społeczeństwo zamożniejsze. Może tak będzie w Polsce za 10-15 lat ale jak też wskazuje sytuacja z początku mojej wypowiedzi wcale tak być nie musi.

Jest to oczywiście wysiłek wszystkich zainteresowanych, którzy chcą aby tak było w Polsce. Mam tu na myśli władze Polskiego Związku Golfa i tego niby zawodowego, co raczej jest im to obojętne, czy tak się stanie.

Z pewnością niemałą winę ponosi cześć polskich golfistów których obserwuję z pozycji właściciela pola i mam wrażenie, że wydaje im się, że powinni grać prawie za darmo, a o kupieniu wody czy piwa już nie mówiąc a zjedzenie obiadu w klubie golfowym zbyteczną formę nabijania kieszeni właścicielowi pola golfowego. I nie mam tu na myśli siebie, bo to akurat byłbym w stanie zrozumieć, ale cześć moich kolegów – właścicieli pól golfowych, dla których zapewnienie dobrej jakości pola wiąże się z naprawdę dużym wysiłkiem finansowym. Nie bardzo też ogarniam pewnych reguł narzuconych przez Polski Związek Golfa odnośnie turniejów organizowanych pod ich patronatem jak i tego, że jacyś gracze, którzy kończą kurs w PGA i stają się nagle profesjonalnymi golfistami nie płacą za grę na polach. Apeluję do wszystkich właścicieli o niehonorowanie tej zasady tym bardziej, że dla większości tych zawodowców nie jest to źródło dochodu.

Ale są też pozytywne sygnały jak uruchomiony przez mojego kolegę Marka Sowę Golf Channel Polska, który na pewno wnosi na światowy poziomie propagowanie golfa wśród polskich golfistów.

Podatek gruntowy za uprawianie trawy, czy to ma sens?

Nie, nie nazwałbym podatku od pola golfowego, podatkiem od uprawiania trawy. Sprawa jest o wiele bardziej złożona, z tego co wiem większość właścicieli pól golfowych jakoś poradziła sobie z tą sprawa we własnym zakresie.

Sam podatek myślę też nie jest największa pozycją w kosztach utrzymania pola golfowego.

Plany rozwojowe, w jakim kierunku?

Mam nadzieje, że masz na myśli plany biznesowe, a nie golfowe. W 2019 r. uruchomiłem razem z moim szwajcarskim partnerem drugą hutę szkła w Ujeździe koło Łodzi. W 2020 r. drugi zakład w USA, w Virginii, oraz zakład w Nowogardzie koło Szczecina, więc ostatecznie nie próżnujemy. Sytuacja z pandemią trochę wpłynęła na tempo naszych inwestycji.

W tej chwili jesteśmy na etapie finalizowania zakupu terenu pod zakład na Litwie i w UK a w przyszłym roku rozpoczniemy budowę zakładów produkcyjnych w tych miejscach.

Chociaż obserwując to co się dzisiaj dzieje w Polsce pod względem politycznym, dla mnie zagorzałego liberała bardzo niepokoi, co również bierzemy pod uwagę dokonując planów na przyszłość.

Pozdrawiam wszystkich golfistów, życzę zdrowia i normalnego sezonu 2021!

TOP