Cudze chwalicie, swego nie znacie – polskie Postołowo w światowej czołówce golfa
Słowa „Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie” napisał Stanisław Jachowicz – polski bajkopisarz, poeta i pedagog żyjący na przełomie XVIII i XIX wieku. Umieścił je w wierszu „Wieś”, przypominając, że zbyt często podziwiamy to, co obce, zapominając o wartościach, które mamy tuż obok.
Dziś te słowa nabierają szczególnego znaczenia – zwłaszcza w kontekście najnowszego sukcesu polskiego golfa.
Postołowo Golf Club – drugie najbardziej wymagające pole golfowe świata
Z przyjemnością i dumą informujemy, że Gdańsk Golf & Country Club – Postołowo został sklasyfikowany na drugim miejscu na świecie pod względem trudności wśród pól „general public”, czyli ogólnodostępnych.
Ranking został opracowany na podstawie analizy ogromnej bazy danych obejmującej tysiące pól golfowych z całego świata. Uwzględniono w nim tzw. Slope Rating – współczynnik określający stopień trudności pola zarówno dla profesjonalistów, jak i amatorów.
To wyróżnienie jest ogromnym sukcesem nie tylko dla pana Williama Siwka- właściciela i inwestora , ale również polskiego środowiska golfowego. Od początku lat 90. pan Siwek z zaangażowaniem rozwija i udoskonala Postołowo, czyniąc z niego miejsce rozpoznawalne na mapie światowego golfa.
Portal polishgolf.pl, współpracujący z Postołowem od samego początku, organizuje tu liczne turnieje i inicjatywy promujące golf w Polsce. Od 27 lat Postołowo znajduje się w ścisłej czołówce krajowych pól golfowych w plebiscycie PGA Polish Golf Awards.
Warto dodać, że to właśnie Postołowo jako pierwsze w Polsce wybudowało pole FootGolfowe, łączące elementy piłki nożnej i golfa – atrakcję, która szybko zdobyła popularność wśród graczy i turystów.
Rozmowa z Williamem Siwkiem, właścicielem Postołowo Golf Club
W związku z międzynarodowym sukcesem pola, przeprowadziliśmy rozmowę z panem Williamem Siwkiem – człowiekiem, który od ponad trzech dekad z pasją buduje markę polskiego golfa.
Panie Williamie, serdecznie gratulujemy tego wyjątkowego wyróżnienia! To ogromny sukces, który stawia Polskę na światowej mapie golfa. Jakie emocje towarzyszyły Panu po otrzymaniu tej informacji?
Myślę, że podobne do tych, których doznają laureaci nagrody Nobla, skoncentrowani na swojej pracy i zawsze zaskoczeni, że świat zewnętrzny dostrzegł efekty ich pracy.
Robimy swoje, a później się okazuje, że miało to sens i jakąś wartość dodaną. Miłe.
Jak wyglądał proces oceny w rankingu? Czy udział w klasyfikacji wiązał się z opłatami lub formalnym zgłoszeniem pola?
Tego dokładnie nie wiem, nikt nas o nic nie pytał. Mieli swoje metody. Ostatnio pojawia się u nas wielu amerykańskich graczy, być może mieli „zwiadowcę”. Ta wiadomość spadła na nas nieoczekiwanie. Na początku września zaczęły się dziać dziwne rzeczy z naszym systemem komputerowym, który zwalniał do poziomu uniemożliwiającego normalną pracę. Weszliśmy na statystyki Google i okazało się, że nasz serwer jest „bombardowany” wejściami na angielsko języczną część www.postolowo.com z USA , UK i Japonii i kilku innych krajów- ze szczególnym skoncentrowaniem na HOLES , czyli course guide. Było po kilkaset wejść z większych miast USA dziennie a z samego Nowego Yorku 480. Szydło wyszło z worka, kiedy Mikołaj szukając przyczyny napotkał na podłączony do naszych www hyper link BigTees umieszczony pod zdjęciem Postołowa w ich raporcie rankingowym.
Firmy rankingowe żądające opłat są dla nas niewiarygodne i nawet z nimi nie rozmawiamy. Ich rankingi są zniekształcone a przez to niewiarygodne, bo wystarczy że pojawi się na nich jedno pole typu Mickey Mouse i nikt w taki ranking nie wierzy. Było kilka prób, oni też muszą z czegoś żyć. Wracając do naszych spraw ,myślę, że to komputery przeczesały kilka tysięcy pól golfowych według zadanych kryteriów i podały wyniki.
Jakie były główne kryteria, które zdecydowały o pozycji Postołowa na tak wysokim miejscu?
Nie mieliśmy dotychczas kontaktu z BigTees Golf World ale z tego co piszą w artykule to oceniali przede wszystkim Slope Rating i Course Rating.
Dla wielu osób pojęcie Slope Rating i Course Rating jest niejasne – czy mógłby Pan w prostych słowach wyjaśnić, co oznacza ten wskaźnik i jak wpływa na ocenę pola?
Slope Rating to współczynnik, na podstawie którego można określić różnicę trudności pola dla gracza scratch ( poziom zawodowy) i tzw. bogey golfer o HCP 20 u mężczyzn i 24 u pań. Decyduje o ilości uderzeń, które otrzyma gracz amatorski aby zrównać szanse remisu z graczem zawodowym. Skala jest od 55 do 155 a poziomem neutralnym jest 113- reprezentujący przeciętny/standardowy stopień trudności pola.
CR-Course Rating to wynik z jakim powinien zejść z pola gracz zawodowy ( scratch player) o handicapie zero. W naszym przypadku to 78,8 dla panów , czyli zaledwie 0,3 punktu mniej, aniżeli zwycięzca rankingu Kiawah Island GR.
0,3 to nie wiele – nie macie ochoty powalczyć o palmę pierwszeństwa?
Raczej nie, choć po analizie istniała by tak możliwość przy stosunkowo małym wysiłku z naszej strony.100 ha gruntu do dyspozycji to rzadkość i marzenie każdego architekta golfowego. Proszę jednak pamiętać, że było by to jedynie uprawianie sztuki dla sztuki albowiem Tee o których mówimy są niedostępne dla graczy amatorskich za wyjątkiem dorocznego turnieju zabawowego 7101m Competition – rozgrywanego w grudniu kiedy nie ma rough’ów . Jako, że mamy jako amatorzy w podarunku całą masę punktów z systemu Slope wyniki niektórych graczy są nawet, nawet…
To o czym obecnie rozmawiamy jest istotne jedynie przy organizacji zawodów PGA Tour i wyżej- a i tak , z tego co mówił nam dyrektor European Tour , pan Michael Ericsson, który odwiedził nas w 2004 r podczas przymiarek do rozegrania jednego z turniejów cyklu w Postołowie, organizator nigdy nie ustawia pola na maksymalny stopień trudności, albowiem publiczność bardziej lubi kiedy to gracze wygrywają a nie pole golfowe. Jeśli Postołowo było by grane z wszystkich back tee to czołowi gracze świata mogli by schodzić z wynikiem 79 z podniesionym czołem bo zagrali na zero a na tablicy wyników przy ich wyniku widniało by +7. Tego nikt nie chce i rzadko liderzy po 2 dniach mają wynik na czarno. Pole daje jedynie taką możliwość a organizatorzy określają skąd grają gracze uwzględniając warunki pogodowe jak np. wiatr etc….
W tym miejscu należy nadmienić, że Postołowo według konceptu architekta to 4 różne pola golfowe: od wyżej wymienianego „ potwora” ( 7101m) dostępnego tylko dla zawodowców poprzez wymagające ale do zagrania z żółtych tee ( 6194m) dla graczy o handicapie mniejszym niż 9 , następnie bardzo komfortowe i wybaczające ( 5818m) z niebieskich do, jak usłyszeliśmy od uczestniczek ostatnich Mistrzostw Polski Juniorek, za łatwego z czerwonych ( 5071m).
Nawiązując do słów Jachowicza – „Cudze chwalicie, swego nie znacie” – czy uważa Pan, że ten sukces pomoże w promocji polskiego golfa w kraju i za granicą?
Z pewnością. Jeśli chodzi o nas to już to widać, po ilości wejść na www i zapytaniach. Okazuje się, że tak samo jak w alpinistyce są „ łowcy” 8-io tysięczników tak w golfie poszukiwacze ekstremalnych wrażeń, mający za cel zagranie wszystkich najtrudniejszych pól golfowych świata. Stoimy wysoko w rankingu więc trudno będzie nas ominąć. Aby naprawdę ruszyć do przodu z golfem w Polsce należy zmienić ustawę o podatkach od nieruchomości i wybierać zarządy związku, które mają rzetelny program i zdolność go zrealizować zamiast urządzać gale golfa dla środowiska bez osiągnięć.
Czy w związku z tym osiągnięciem możemy spodziewać się w przyszłości organizacji międzynarodowego turnieju z udziałem czołowych światowych golfistów?
Ten ranking to tylko uporządkowanie szeregu. USPGA i PGA’s of Europe dobrze znają nasze pole. Możemy z marszu ściągnąć DPTour do Polski . W 2019 dostaliśmy od USPGA propozycję organizacji przez 4 kolejne lata, począwszy od 2022, Pucharu Swiata ( dawniej Mission Hills) z pulą nagród 8 mil USD co roku, czyli na poziomie wielkoszlemowym. Niestety nie spełniliśmy ich wymagań pokrycia kosztów globalnego marketingu i organizacji turnieju w wysokości 5 mil USD albowiem Polska Fundacja Narodowa wolała wydać tę samą kwotę na stworzenie portalu www w USA promującego Polskę, na który wchodzi 15 osób w miesiącu. Wartość naszej promocji globalnej za te pieniądze wynosiła 93 mil USD. Marnujemy ogromne szanse. Zakładając, że Puchar Świata musi wypalić, rozpoczęliśmy w 2019 r budowę nowego zaplecza socjalnego wymaganego dla organizacji zawodów poziomu światowego, co nam daje obecnie możliwość ubieganie się o dowolne zawody. Ale do tanga trzeba dwojga.
Czy według Pana instytucje takie jak Polska Organizacja Turystyczna czy władze miasta Gdańska powinny aktywniej wykorzystać ten sukces do promocji regionu i turystyki sportowej?
Tego nie wiem. Wydaje się, iż robią bardzo dobrą robotę, ponieważ Gdańsk stał się perłą w koronie polskiej turystyki. Proszę sobie tylko wyobrazić gdyby ten globalny marketing o wartości 93 mil USD związany z organizacją Pucharu Świata by wypalił i do Gdańska zaczęła by zjeżdżać najlepsza klientela turystyczna jaką są podróżujący golfiści, którzy wydają przeciętnie kilkadziesiąt procent więcej aniżeli przeciętny turysta. Skorzystali by wszyscy.
Czy pojawiły się jakieś szczególnie zaskakujące pytania od dziennikarzy lub reakcje ze strony zagranicznych środowisk golfowych?
Tak, telefon się rozdzwonił. Najzabawniejsza była pewna pani redaktor niezwiązana z golfem, która zapytała czy ze względu na nadwrażliwość pana Trump’a i fakt, że jego sztandarowy Trump International West Palm Beach przegrał z Postołowem możemy wykluczyć możliwość nałożenia na Polskę dodatkowych sankcji poza te istniejące.
Na koniec – jak Pan ocenia tytuł naszego wywiadu: „Cudze chwalicie, swego nie znacie”? Czy oddaje on Pana filozofię i podejście do tworzenia Postołowa?
Myślę, że tytuł jest uniwersalny i dotyczy wielu dziedzin naszego życia w Polsce. Co chwilę przecież zaskakuje nas jakaś wiadomość , w którą trudno uwierzyć , np. to kto był pomysłodawcą najbardziej kultowej back tee No. 16 ? – kol. Marek Sokołowski – Polak.
Krótko po realizacji The London Times opisał dołek Nr 16 jako jeden z najbardziej spektakularnych Par 3 – Europy . Tak więc głowa do góry. Jest też inne przysłowie, że : Polacy nie gęsi….
Sukces Postołowo Golf Club to nie tylko powód do dumy, lecz także dowód na to, że polskie inicjatywy – jeśli są prowadzone z pasją, konsekwencją i wizją – mogą konkurować z najlepszymi na świecie.
Być może to właśnie idealny moment, by na nowo docenić to, co rodzime, i z pełnym przekonaniem powtórzyć za Jachowiczem:
„Sami nie wiecie, co posiadacie.”.



